Ponad 1/4 Polaków zamierza sfinansować zakup mieszkania wyłącznie ze środków własnych, bez posiłkowania się kredytem lub pożyczką. W dużych miastach odsetek niechętnych do spłacania comiesięcznych rat jest jeszcze większy; np. w Krakowie aż 41% poszukujących ofert sprzedaży mieszkań chce transakcję bez zadłużania się w bankach wynika z badania portalu nieruchomości domy.pl.

 Obowiązujące rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego oraz często jeszcze bardziej restrykcyjne od nich zasady udzielania kredytów stosowane przez banki spowodowały znaczne ograniczenie dostępności kredytów hipotecznych, a co za tym idzie zmniejszenie popytu na mieszkania. Jednak nie dla wszystkich kwestie kredytowe mają znaczenie. Część klientów dysponuje środkami, które pozwalają na przeprowadzenie transakcji bez zwracania się do kogokolwiek z prośbą o wsparcie finansowe. Z analizy portalu domy.pl wynika, że obecnie co czwarty klient chce pokryć koszty zakupu mieszkania wyłącznie z własnych oszczędności. Ta tendencja najbardziej widoczna jest w dużych miastach. Do zakupu mieszkania bez posiłkowania się kredytem lub pożyczką przymierza się ponad 30% klientów we Wrocławiu i Łodzi i ponad 1/3 w stolicy. W Krakowie nabyć M wyłącznie za swoje planuje aż 41% klientów.

Jest to fragment artykułu, całość dostępna pod adresem.

Zakup mieszkania wyłącznie ze środków własnych, bez zaciągania kredytu, planuje 26,2 proc. osób zainteresowanych zakupem lokalu. Wysoki kredyt, na ponad 100 proc. wartości nieruchomości, interesuje tylko 8,3 proc. osób – wynika z badań analityków.

 W dużych miastach odsetek osób niechętnych spłacaniu comiesięcznych rat kredytowych jest większa – w Krakowie wynosi 41 proc., w Warszawie – 34,7 proc., a we Wrocławiu i Łodzi po ok. 30 proc. – wynika z badania serwisu nieruchomości Domy.pl.

Co dziewiąty klient zainteresowany zakupem mieszkania planuje dokonać zakupu, zaciągając w tym celu niewielką pożyczkę lub kredyt sięgający maksymalnie 20 proc. wartości nabywanej nieruchomości. Ponad 44 proc. potencjalnych klientów stanowią ci, którzy na zakup mieszkania planują zaciągnąć kredyt lub pożyczkę odpowiadającą przynajmniej połowie wartości przedmiotu transakcji. Odsetek ten jest mniejszy w Krakowie Poznaniu, gdzie wynosi odpowiednio 31,4 proc. i 34,3 proc.

Jest to fragment artykułu, całość dostępna pod adresem.

 

 

W podobnych kwotach, w jakich oferowane są mieszkania w centrach miast można dziś znaleźć też domy pod miastem, szczególnie że sprzedawane są często z dużym rabatem.

 Wiele osób staje przed wyborem czy kupić duże wygodne mieszkanie w centrum miasta, czy dom poza nim. Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Zamieszkanie w sercu metropolii oznacza wygodny dostęp do placówek użyteczności publicznej, czy urzędów. Szybko możemy dostać się wtedy do pracy, a dzieci do szkoły. Rozbudowana infrastruktura miejska ułatwia życie, ale mieszkanie w takim miejscu bywa także uciążliwe ze względu na hałas, a ceny nieruchomości położonych centralnie są bardzo wysokie.

 Udogodnienia miejskie, czy własna przestrzeń

 Na przedmieściu, a tym bardziej za miastem jest cicho i spokojnie, mieszkamy w otoczeniu zieleni, ale komunikacja publiczna dociera tam zdecydowanie rzadziej. Drogi dojazdowe do miasta są najczęściej zatłoczone w godzinach szczytu co dla osób dojeżdżających codziennie do pracy oznacza stratę znacznej ilości czasu w korkach. Daleko jest do przychodni, apteki, kina, restauracji, czy do większego sklepu.

Jest to fragment artykułu, całość dostępna pod adresem.

Analitycy rynku nieruchomości oceniają, że ostatnie miesiące programu dopłat Rodzina na swoim powinny ożywić sprzedaż mieszkań zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. A poprawę widać już po wrześniowych wynikach.

Analityk firmy doradczej Open Finance Marcin Krasoń zwrócił uwagę, że wrzesień 2012 r. był najlepszym dotychczas miesiącem tego roku, jeśli chodzi o kredyty hipoteczne w programie Rodzina na Swoim. Udzielono wówczas 3790 kredytów o łącznej wartości 650 mln zł. Łącznie od początku działania programu Polacy zaciągnęli 165 800 kredytów na łączną kwotę przekraczającą 30 mld zł.

Poprawę na rynku kredytów mieszkaniowym widać także w ujęciu kwartalnym

– Trzeci kwartał 2012 r., zakończony 30 września, był pod względem liczby udzielonych kredytów najlepszy, licząc od trzeciego kwartału 2011 r. To z pewnością w dużej mierze efekt tego, że program się kończy – powiedział M. Krasoń.

Dodał, że aby skorzystać programu, trzeba złożyć wniosek jeszcze w 2012 r. Banki mogą być zasypane wnioskami nawet ostatniego dnia roku – ocenił.

Analitycy zapowiadają gorący koniec roku na rynku nieruchomości

– Na rynku nieruchomości szykuje się gorąca końcówka roku. Spodziewamy się, że po okresie dość stabilnej sprzedaży mieszkań zadziała presja czasu i nabywcy, którzy mogą skorzystać z programu, zdecydują się jeszcze w tym roku na zakup mieszkania z rządową dopłatą – powiedział pełnomocnik zarządu w agencji Emmerson Jarosław Skoczeń.

Jest to fragment artykułu, całość dostępna pod adresem.

Pomimo zapowiedzi nowego programu dopłat do kredytów hipotecznych – MdM, analitycy nadal przewidują spadki cen mieszkań. Przecena będzie jednak mniejsza niż obecna.

Nowy program dopłat do kredytów Mieszkanie dla młodych (MdM) ma wejść w życie w połowie 2013 lub na początku 2014 roku. Czyli w kilka lub kilkanaście miesięcy po zakończeniu Rodziny na swoim. Choć nowe dopłaty mogą wzmocnić popyt na mieszkania, to wpływ nowego programu dofinansowania na rynek nieruchomości nie będzie duży – oceniają doradcy Home Broker.

Ceny mieszkań wciąż mogą spadać

Jeszcze miesiąc temu spodziewali się oni, że ceny mieszkań w horyzoncie 12-miesięcznym zanotują dalszą 1-proc przecenę. Dziś, gdy znane są już zasady zapowiadanego programu dopłat, skala spodziewanej przeceny nieznacznie stopniała do 0,7%. Wśród badanych dominujące jest jednak przekonanie, że ceny spadną o 5%.

Jest to fragment artykułu, całość dostępna pod adresem.

Tak źle już dawno nie było. Firmy przewidują spadek cen robót budowlano-montażowych. Będą ciąć zatrudnienie – wynika z badania GUS

– Ogólny klimat koniunktury w budownictwie w październiku oceniany jest negatywnie. Nawet bardziej pesymistycznie niż we wrześniu br. oraz w analogicznym miesiącu ostatnich dwunastu lat – poinformował przed chwilą Główny Urząd Statystyczny.

Bieżące oceny i prognozy portfela zamówień, produkcji budowlano-montażowej oraz sytuacji finansowej są bardziej niekorzystne od tych z  ubiegłego miesiąca. Przedsiębiorcy przewidują spadek cen robót budowlano-montażowych bardziej znaczący niż zapowiadali we wrześniu.

Z komunikatu GUS wynika, że rosną znaczące opóźnienia w terminowym ściąganiu należności za wykonane roboty budowlano-montażowe. Dyrektorzy badanych firm zapowiadają dalsze ograniczanie zatrudnienia, większe niż planowali we wrześniu. także spadek cen robótbudowlano-montażowych w najbliższych trzech miesiącach może być bardziej znaczący niż zapowiadano przed miesiącem.

Jest to fragment artykułu, całość dostępna pod adresem.

Urządzenie nowego lokalu można zlecić firmie deweloperskiej. Do metra dopłacimy ok. 400 zł

– Kupione na rynku pierwotnym mieszkanie można wykończyć samodzielnie, zlecić to wyspecjalizowanej firmie lub powierzyć zadanie deweloperowi. Najniższe stawki za wykończenie zaczynają się od niecałych 400 zł za mkw. – podają Bartosz Turek i Robert Latuszek z Home Broker.

Bitwa o klienta

Analitycy z tej firmy zauważają, że kończące się dopłaty do kredytów w ramach programu „Rodzina na swoim” i żywa konkurencja cenowa pomiędzy deweloperami powoduje, że coraz więcej osób decyduje się na zakup nowego lokum.

– Większość nowych mieszkań w Polsce jest sprzedawanych w stanie niewykończonym, czyli deweloperskim. Zaledwie kilka procent badanych przez nas deweloperów sprzedaje wyłącznie wykońcPost a Photozone mieszkania – mówią Bartosz Turek i Robert Latuszek.

Jest to fragment artykułu, całość dostępna pod adresem.